Zapomnienie

 

Przed kamiennym ołtarzem

Chrzczone

Brzozową gałęzią

Wraz z początkiem

Dnia

Przebudzeniem słońca

Okazałością rozżarzone

W południe trwa

W nocny cień

Wtapia się

Bezlitośnie

Usiłuje wypłynąć

Na powierzchnię

Pamięci

Chociaż wie

Że to nie jego

Miejsce