Gdy pokochasz

 

Nim zdążysz mnie pokochać

Odejdę

Zmorzy mnie czekanie

Niespokojny sen

Zamknie powieki

Obudzi mnie

Powiew świeżego wiatru

Wstanie słońce

Zza nowego horyzontu

Gdy już mnie pokochasz

Będę w oddali

Choć jeszcze

W zasięgu twoich oczu