Błędny krąg

.

Zegar dwunasty raz już bije

Czarny zaułek przestrzeń ślepa

Nim wilk przy pełni zawyje

Wtulona w strach noc przeczekam

.

Chcę uciec lecz krąg zaklęty

Z każdą chwilą się zamyka

Rozczarowany z piekła pieczęcią

Zegar wciąż bezlitośnie tyka

.

Przerwać zasztyletować błędne nadzieje

Pogrążyć się w ciszy niewymownej

Stanąć w słońcu gdy wiatr zawieje

Ucałować egzystencję ponownie

.

2005, na takim cudownym przedmiocie, konstrukcjach budowlanych, przysypiając na lekcji :]