Ucieczka przed deszczem Czwartek, Lu 3 2011 

Uciekasz przed deszczem

Usilnie za słońcem pcha Cię pragnienie

Może zdążysz jeszcze

Znaleźć schronienie

Może zdążysz na chwilę

Nie poczuć tych łez

Może ktoś się pomylił

Może nie wszystko wiesz

.

Uciekasz przed deszczem

Jak długo tak chcesz

Biegnąć jeszcze

Jak wyschnięta ziemia wiesz

Że dla życia urodzaju

Łez czasem potrzebne jest kropienie

Jak na chwili skraju

Przypominasz sobie niespostrzeżenie

Po wydało Cię matki łono

Serce Twe rwie

Oczy namiętnością płoną

I jak zerwany z łańcucha pies

Czujesz wolność

.

Uciekasz przed deszczem

Czy siłę masz jeszcze

Czy tchu Ci nie brakuje

Gdy jak cień nocnego ptaka snujesz

Po niepewnej ziemi

Wiesz, że spadnie pierwsza kropla

I nie ugasi płomieni

Zagra na szybie okna

Lecz tańczyć nie wypada w schronieniu

I pomagać cierpieniu

Bajka o Tobie Czwartek, Lu 3 2011 

Na ciemnym niebie

Na drodze z gwiazd rozsypanych

Szukałeś czegoś tylko dla siebie

Wybranego z myśli niepoukładanych

.

Przyczepiony do skrzydła

Za gołębiem lecący

Chciałeś zastygnąć

I trwać tak bez końca

Szybować wśród obłoków puszystych

Oderwać się od ziemi tak twardej

By powietrze czyste

Wchłonęło Cię bardziej

I wir porwał do tańca we dwoje

Kołysał jak matka dziecko swoje

.

Na trawie pokrytej zielenią

Szukałeś nadziei aromatu

I motyl podleciał

Skrzydło jego barwami tęczy się mieni

I chwili to zastój

Choć czas ucieka

 

Letnie wspomnienia Czwartek, Lu 3 2011 

Lato odejdzie, wspomnienie zostanie

Przekwitną róże

I ciepły w deszczu taniec

Podczas sierpniowej burzy

Co jesień złocistą wróżył

Już tylko trwać będzie w mojej pamięci

Jak z uśmiechem objęci

Przemoknięci

Uciekaliśmy przez rwącymi niebo piorunami

I choć dni te są za nami

Powrócą słoneczne chwile

I gwiezdne ciepłe noce

Na łąkach pasiastych kolorowe motyle

Cieszyć znów będą oczy

Jeśli jesień nie rozdzieli

I zima śniegiem nie przykryje

Nie zaśniemy w jej chłodnej bieli

Jeśli lata wspomnienie w nas przeżyje

Zamek Czwartek, Lu 3 2011 

Arkusz B1, czarna kredka i… 8 godzin cierpliwości 😉 Szkoda, że zostało mi tylko zdjęcie…

Gdańsk Czwartek, Lu 3 2011 

Gdzieś ze ściany 😉

Niewiedza Czwartek, Lu 3 2011 

Stąpam po obcej ziemi

Dotykam dzikich uczuć płomieni

Wkradam się na Twej historii karty

Chociaż nie wiem czyś jest tego warty

Lecz w tym życia tajemnica

By nieznanym się zachwycać

W ciszy łaknąć słów

I dotykiem szukać snów

Nie odkrywać nic do końca

I wędrować w stronę słońca

Źdźbło niewiedzy w polu marzeń

Niechaj rośnie by je chronić

By nie niszczyć wrażeń

By co złe zasłonić

Powierzchowność Czwartek, Lu 3 2011 

Widzisz tylko ciało

Widzisz tylko twarz

A w mych oczach prawda lśni

Ciągle jeszcze wiesz za mało

By cokolwiek dostrzec w nich

.

Słyszysz tylko krzyk

Słów nie rozumiesz w ciszy

Zamknij oczy byś

Mógł śpiew duszy mej usłyszeć

.

Widzisz postać mą z daleka

I nie czujesz serca bicia

Przybliż się ja czekam

I czas swój odliczam

 

Pamiętaj mnie Czwartek, Lu 3 2011 

Pamiętaj mnie

Chociaż te kilka chwil

W których nieba uchylałam ci

I kradłam słońca promienie

By ogrzać cierpienie

I złagodzić ból

Na zawsze już będę tu

W Twoim wspomnieniu

Na zakończeniu

Drogi Twej

Nawet w uśpionym

Lecie minionym

W oczach jej

I w jej słowach

Cząstka się mnie chowa

Byś ją odnaleźć mógł

Pośród kilku słów

.

Pamiętaj mnie

Czasem Ci się przyśnię

Czasem gdy nadzieja zabłyśnie

Jak oczy me

Gdy wpatrywałam się

W Twój uśmiech

Będę przy twoim ramieniu

Czekać aż uśniesz

I pilnować sen

By nic złego nie przestraszyło w nim Cię

.

Pamiętaj mnie

I pomyśl czasami

Jak było między nami

Chociaż wymyśleliśmy się

Żyjąc złudzeniami

.

Pamiętaj mnie

Bo żyje w Twej wyobraźni

Bo aniołem być Twoim chcę

By było Ci raźniej

Gdy spadnie deszcz

.

Pamiętaj mnie

Bo wszystko Ci wybaczę

Nawet gdy czas zatacza

Kolejne koła

Wspomnienia przywołam

.

Pamiętaj mnie

Choć dawno już nie istnieję

Lecz gdy wiatr zawieje

I twarz Twoją muśnie

Czujność Twa uśnie

To moja ręka na Twym ramieniu

Stoję tuż obok

W tym nieznośnym milczeniu

 

Głos nadziei Czwartek, Lu 3 2011 

Strużka krwi

W czerwonym morzu nadziei

Gdy już pogrzebana wiara

Pośród poległych chwil

I szum nad nią kniei

Wiatr usilnie stara

Wydobyć z nich dźwięki

I wróży z trupiej ręki

Jak stara Cyganka

Oślepła od Słońca

Zmęczona od tańca

Śmierci pragnąca

 

%d blogerów lubi to: