Zrozumienie Środa, Lu 2 2011 

Znów wróciłeś do mych snów

Gdy zasypiam spacerujesz obok mnie

W myślach cichy szept niewypowiedzianych słów

Może kiedyś tak realne staną się

Jak poranny słońca blask

I promienie które każą wstać

Zacząć nowy dzień w świecie marzeń

Rzeczywistość z wyobrażeń

Cienkich nici w myśl wplecionych

Nie wiedziałam czego chce

I kolejne dni odsłony

Zwiastowały chmury cień

Pod moim niebem osobistym

Teraz już wiem

Myśli moje czyste

Znam już swoje pragnienia

Nie będę ich zmieniać

Choćby runąć znów miał świat

Choćby znów minęło parę lat

Przyjmę co mi życie da

 

Artysta Środa, Lu 2 2011 

Królestwo: zwierzęta. Gatunek: homo sapiens. Rodzaj: artysta.

Artystę na ogół łatwo rozpoznać już na pierwszy rzut oka. O ile niekoniecznie wyróżnia się wizualnie (wbrew powszechnym stereotypom, to jednak homo sapiens i do niektórych sytuacji też czasem musi się dostosować), to zawsze jednak jego zachowanie wyraźnie odbiega od reszty. Dziecko z zadatkami artystycznymi słyszeć będzie uwagi w stylu: Twoje pomysły nas do grobu doprowadzą! (pozdrowienia dla moich kochanych rodziców).

Artysta patrzy inaczej. O ile zwykły człowiek ogarnia wzrokiem całościowo, o tyle artysta będzie badał szczegóły i dopiero z nich budował ogóły. Wszystko rozwala mentalnie na czynniki pierwsze, to taki psychiczny dynamit. Będzie się doszukiwał metafizycznych i parapsychologicznych aspektów w budowie anatomicznej żaby. Na ogół jest też bardziej związany z naturą i wyczulony na jej zmiany.

Wrażliwość to podstawowa cecha artysty. Kocha znacznie mocniej, aniżeli osoba z normatywną psychiką. Przeżywa wszystko znacznie silniej, emocje to bowiem narzędzie dla tworzenia. Spokój i zrównoważenie to pojęcia poniekąd dla artysty obce.

Artysta często narzeka na swą samotność. Niby związuje się z innymi przedstawicielami swojego gatunku, jednak zazwyczaj wychodzi z tego jeden wielki niewypał. Albo on, szukając większych wrażeń zostawia delikwenta (skąd ja to znam…), a później takowy gania za nim jeszcze parę… lat, albo mający dość huśtawek człowiek, pragnący stabilizacji kopie to w odwłok. Artysta często będzie narzekać, że nie może znaleźć normalnego osobnika. Z moich jednak doświadczeń wynika, że takie persony się przegania, bowiem są… nudne. Artysta potrzebuje EMOCJI!

Wszyscy wielcy artyści mieli coś nie tak z psychiką. Na koniec taka mała anegdotka, prosto z mojej ostatniej terapii.

Psychoterapeuta: Zaraz… To pani chce być stabilną, zrównoważoną emocjonalnie artystką?

Ja: No w zasadzie tak. Właśnie taki mam cel.

P: Ale to przecież niemożliwe!

J (wielka konsternacja): Nie?

Na zakończenie, jak po każdym praniu mózgu:

P: Jakie refleksje, pani Agato?

J: Refleksje takie, że mam bardziej nierówno pod sufitem i bardziej poprzestawiane klepki w głowie, aniżeli mi się wydawało…

I wychodząc…

J:Ale są NORMALNI artyści?

P: Nie wiem, nie znam takiego.

Cóż, przynajmniej raz mój lekarz miał ze mnie ubaw przez połowę terapii…

%d blogerów lubi to: