Ile ludzi tyle prawd

Każdy z nich swą własną ma

Więcej wiedzieć o mnie chcesz

Lecz ocierasz się o mgłę

.

Pytasz wyobraźni swej i innych

Już mnie nienawidzisz

I nie szukaj winnych

Ślepy jesteś

Nic nie widzisz

.

Idziesz za wygodą

Bo tak trudno porozmawiać

Łatwiej czyjąś dążyć drogą

Czyjąś myśl rozsławiać

.

Widzisz tylko co na zewnątrz

A tu uśmiech emanuje

Spokój żart też czasem

A tam wewnątrz

W głowie się kotłuje

Między ciszą a hałasem