Mielizna na płyciźnie

Po płytkiej wodzie można się przejść, ot taka przeszkoda w drodze, trzeba jakoś na drugi brzeg się dostać. Dno prawie na wierzchu. Krótka przygoda, bowiem inny środek transportu niż własne kończyny w tempie przyspieszonym ugrzęźnie gdzieś na mieliźnie…

Przygoda, ale bez większych wrażeń- w końcu płytka ta woda. Płytka wyobraźnia i wszystko na wierzchu, widoczne. Nawet nie ma jak zanurkować, a tym bardziej szukać jakichkolwiek skarbów czy ciekawych wraków okrętów. Ot, żeby się potaplać, ochłodzić rozpalone zmysły i iść dalej. Pragnienia prawdziwej przygody na pewno nie zaspokoi, ale w pewien sposób ten brak adrenaliny ukoi. Jedyne niebezpieczeństwo stanowią żyjątka, które mogą się przedostać do organizmu, głównie drogą płciową. Ale od czego są zabezpieczenia, mamy XXI wiek, można czuć się względnie bezpiecznie.

Głęboki tlenek wodoru w stanie ciekłym to wyzwanie dla odważnych. I wypadałoby mieć jakąś kondycję, psychiczną przede wszystkim, bo mięśnie jakoś się w trakcie wyrobią. Nurt rwie do przodu, ciężko za nim nadążyć z brzegu. Rozwiązanie? Rzucić się weń. Wiry? Na pewno, gdzieś po drodze. Ale czy to właśnie nie one nadają smaczek egzystencji? Momentami czuć grunt pod stopami, lecz na ogół głębia spojrzenia i nieodkryte tajemnice. Już się zdaje, że się wodę poznało- ale żywioł zawsze pozostanie nieodgadniony do końca… Jakieś skarby na brzegu- już wiadomo, co ukrywa? A może ma w sobie znacznie więcej?

Butla z tlenem, płetwy na stopy i pod wodę. Tam to dopiero jest świat! Wewnętrzny, bogactw i różnorodności co niemiara. Ryzyko jest, ale ten wymiar tak fascynuje, że trudno oprzeć się pokusie. Istnieje ryzyko, iż miejscami jest podwójne dno. Może i jakiś topielec w wodorostach. Pełno statków i okrętów zza zakrętów koryta rzeki. Nigdy się nie dowiesz do końca, co w nich spoczywa, ale rąbka tajemnicy zawsze można uchylić. Rąbka, bowiem całej nigdy się nie rozwija- no, chyba, że bierze się za to specjalista, doktor rybiej głowy.

A to co? Syrena? A ta rzeka taka niepozorna. Oho, rozszerza się, wpada na szersze wody… To dopiero będzie przygoda. I co, warto było zaryzykować?…