Nie jestem święta. Spod czarnej czupryny wystają mi małe rogi. Tak, ktoś mi kiedyś je dorobił. Tak, parę razy zrobiłam coś na przekór, kogoś zraniłam, zmieszałam z błotem, za coś. Jestem zwykłym człowiekiem, mającym jakieś tam wartości, rozwijającym się, mającym instynkty i popędy.

Temat nieco kontrowersyjny- mamo, nie czytaj tego, jeśli nie chcesz się zgorszyć ;D

Powoli dochodzę do wniosku, że w życiu trzeba przede wszystkim pracować i dobrze się bawić. Satysfakcjonująca praca to połowa sukcesu. I żeby można było za tę pracę godnie się utrzymać i bawić.

Dobra zabawa? Podróżowanie, spotkania towarzyskie, rozwijanie swoich pasji i satysfakcjonujący seks. Zgorszyłam? Zaskoczyłam? Przecież to oczywiste dla każdego człowieka. Każdy człowiek, o ile nie jest psychopatą, potrzebuje bliskości. Jasne, że homo sapiens to nie przedmiot i nie należy go tak traktować. Najprzyjemniej w łóżku będzie z osobą, którą się kocha. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, że jak tak dalej pójdzie i nic nie zmienię, to będę do końca życia kontynuowała swój celibat już jakiś czas trwający. I albo wybiorę seks bez uczucia, albo jego brak. Naprawdę, chciałabym być typową babą, zakochującą się co dwa miesiące, a nie raz na te popieprzone 22 i pół roku.

Dziewica do ślubu? A co my w średniowieczu żyjemy? Litości… Brać towar bez jego wypróbowania? Tu nie ma gwarancji i zwrotów… Paragonu w postaci aktu małżeńskiego tak za bardzo nie można zwrócić…

Łóżko na pierwszej randce? A pewnie, czemu nie. Na nim też można usiąść i pogadać, chociaż szczerze mówiąc, wolę delikwenta wyciągnąć na spacer, żebym w razie czego mogła zwiać/ odskoczyć/ odsunąć się. Bo nie lubię, gdy od razu facetowi gdzieś łapy wędrują- już nie jeden dostał za taki numer po pyszczku. Z liścia, tak ten cios zwą.

Dlaczego kobieta ma nie lubić erotycznych igraszek? Bo będzie dziwką? Super. Jestem dziwką. Co tam, że obecnie jestem alone, że jak się spotykam z samcami, to tylko z kumplami (a ile później wersji dane mi słyszeć…!), żeby się powygłupiać i pożartować, że z nikim obecnie nie sypiam. Lubię seks, czerpię z niego radość, więc według przeważającej części polskiego społeczeństwa jestem dziwką. Och, jakże mi miło!

Mało tego- nie mam kompleksów, uwielbiam swój wygląd, kocham swoje ciało. Czy to znaczy, że jestem pusta? Już nie jeden człowieczek się na tym przejechał. Nie powiem, zdążyłam nabrać do tego dystansu i teraz mam do tego nieziemski ubaw, zwłaszcza, jak wyprowadzam argumentami na manowce. Po prostu kocham to! 😀