Żyjesz w zgodzie. Pytanie tylko, z kim tak naprawdę? Ze sobą, czy z kimś? Podejmujesz samodzielnie decyzje. Pytanie: czy aby na pewno są to twoje decyzje? A może rodziców, znajomych? Czujesz, ale bronisz się, bo twoje emocje nie mają logicznego wyjaśnienia. A może bronisz się, bo ktoś inny czuje inaczej i blokuje twoje odczucia?

Większość ludzi to kable. Takie przedłużacze, które podłączają się do gniazdek elektrycznych, albo do innych przedłużaczy. Są przedłużeniem swoich rodziców, dziadków, ich ambicji i pragnień. Nie żyją do końca ze sobą w zgodzie. Naturalnie, nigdy, ale to przenigdy i pod żadnym pozorem się do tego nie przyznają. Robiąc dokładnie na odwrót też stają się przedłużaczami- bo mają wzorzec, do którego na siłę żyją antagonistycznie.

Zanim osobnik podejmie jakąś decyzję, musi najpierw komuś zakablować na swoje myśli i uczucia, pożalić się na nie. Źródło prądu, do którego jest podłączony, tak naprawdę nigdy nie będzie pewne. Elektrownia, archetypy przekazywane z pokolenia na pokolenie, działa nieprzerwanie w oparciu o te same, przestarzałe technologie. Niektóre nie mają już racji bytu w dobie dzisiejszego rozwoju techniki i nauki.

Przedłużacz ma zazwyczaj określoną długość. Taka pępowina, co rozwija się wraz z wydłużaniem się osobowości, która ładuje baterię do telefonu, gdy trzeba będzie zadzwonić i zapytać o radę. I nawet jeśli ucieknie się na drugi koniec świata, przedłużacz może mieć wystarczającą długość, aby dalej czerpać źródło z określonego gniazdka.

To jest cała instalacja elektryczna. W jej skład wchodzi środowisko rodzinne, środowisko podwórkowe, uczelniane i pracy. Atak impulsów elektrycznych z każdej z trony. Na twoim miejscu… Nie jesteś na moim miejscu. Wiem, że czekanie może mi zabrać życie. Ale to moje życie, nie twoje. Wiem, że ktoś mi zrobił krzywdę. Wiem, że byś nie wybaczyła. Ale ja wybaczam, taka już jestem. Wiem, że było, co było. Ale tego już nie ma. Wiem, że ty byś postąpiła inaczej. Ale ja mam swoje zasady i wierzenia. Wiem, że moje rozumowanie może wydawać ci się nielogiczne. Ale dla mnie ma to swoistą logikę i trzyma mnie przy życiu. Wiem, że to dla ciebie jest głupota, ale dla mnie ma sens, nawet, jeśli go jeszcze nie odkryłam. Wiem, że nie mam podstaw logicznych, żeby kogoś kochać. Ale mimo wszystko coś czuję. Ja czuję. Ty nie musisz…