Przeważająca większość facetów to takie duże dzieci: trzeba to po głowie pogłaskać, przytulić do cyca, poprzytakiwać i pochwalić.

Pamięć faceta jest ograniczona. Zwłaszcza ta krótkotrwała: na ogół bowiem samiec na następny dzień w ogóle nie pamięta co mówił, ani też o czym. Co tam następnego dnia! Chwilę później już nie pamięta… A już zwłaszcza, jeśli dopiekł jakiejś samicy, zabawił się kosztem jej emocji…

Samce lubią zabawę. Zanim dorosną, preferują plastikowe lale (ale za żadne skarby się do tego nie przyznają!). Najlepiej takie panieneczki, co na portalach społecznościowych wrzucają kilkadziesiąt fotek ze sweetaśną pozycją z buziaczkiem, albo z wymuszonym wdziękiem prezentują końskie szczęki.

Samiec pragnie uchodzić za istotę wszechwiedzącą i silną. Żadna kobieta nie może mu podskoczyć, a już, Boże broń, przegadać go. Jak to, on nie może mieć kontrargumentów? Mądrzejsza kobieta? Zrobi wszystko, aby takową upokorzyć, zwłaszcza przy swoich znajomych- dla niego to jest sztuka, on gra główną rolę, musi mieć swoją publiczność, która będzie mu przyklaskiwać. Naturalnie sam też nie jest zdolny do podjęcia samodzielnej decyzji- nie obejdzie się bez pytania do publiczności i telefonu do przyjaciela.

Facet boi się bezpośredniości i szczerości. Myśl, że miałby komuś wyznać, co w nim siedzi, po prostu napawa go istnym przerażeniem rodem snu z Koszmaru ulicy wiązów. Będzie odpowiadał wymijająco, zbywał, a potem będzie zdziwiony, gdy mu się po uszach oberwie.

Gdy mu się naprawdę spodoba jakaś laska, będzie się patrzał jak szpak w dupę i nie ruszy swojego odwłoku. Kiedy już sama zainteresowana się odezwie, naturalnie będzie zgrywał nie wiadomo jakiego cwaniaka, pokazywał, co to nie on i jakiego to nie ma powodzenia. Z czasem zacznie się puszczać na prawo i lewo (samiec), a gdy się opamięta, wróci, jak gdyby nigdy nic. SAMIEC MIAŁ BARDZO FAJNĄ ZABAWĘ. Ale oczywiście on ZUPEŁNIE NIC NIE PAMIĘTA I NIE WIE O CO CHODZI…