Profesor Miodek, swego, sędziwego już, czasu, rozprawiał się nad etymologią słowa „kurwa”, jak również zagłębił się w emocje wywoływane i wyrażane poprzez to niecenzuralne i suszące do zwiędłości uszy słowo. Dla zabicia mentalnej nadkwasoty, poprawy humoru i chwili oderwania się od popapranej, samotnej rzeczywistości… Ta dam! Dupne związki frazeologiczne 🙂

Pocałować kogoś w dupę– czyli dać buziaczka w pośladki. Możesz mnie w nie cmoknąć, są tak niewrażliwe, że nawet tego nie poczuję. Ponadto są nieco niżej niż mój mózg i potencjał intelektualny, a z pomiędzy nich wydobywają się niepotrzebne zupełnie mojemu organizmowi produkty przemiany materii. Nie martw się, niczym to umazane, ale uważaj, bo człowiek siarkowodór z siebie lubi wypuszczać.

Kopa w dupęi pa pa. Może dlatego tak wiele osób może mnie w odwłok pocałować- dostałam tak porządnego, że zahartowałam mój zgrabny tyłeczek na lata. W zależności od siły kopniaka można się potknąć, przewrócić lub polecieć w przestworza. I albo wylądować na czterech łapach, jak kochane, miauczące futrzaki, albo wylądować w jakimś dnie z twarzą w błocie.

Usiąść na dupie bo człowiek wiecznie młody nie będzie. Kiedyś będzie musiał. Albo porządnie narozrabia i z wrażenia usiądzie, albo się zmęczy, albo po prostu ganianie mu się znudzi. Niektóre osobniki mają syndrom owsicy przez całe życie i usiedzieć nie mogą. A jak już się nawet ich posadzi, to wywiercą dziurę w tym, na czym odpoczywają w pozycji siedzącej.

Stłuc sobie dupę– upadek musi być naprawdę bardzo silny, bo ta niezwykle wytrzymała jest, a z kręgosłupa to tam tylko kość ogonowa. Lepiej więc chyba dostać kopa, upaść i stłuc to sobie, aniżeli zostać ugodzonym nożem w plecy, tu przynajmniej rdzenia kręgowego się nie uszkodzi.

Mieć odciski na dupie– najlepiej ilustruje tenże przypadek sesja. Letnia, jesienna, zimowa. Ruchliwe dotąd stworzonko, studentem powszechnie zwane, musi na tę chwilę usiąść na swym odwłoku i trochę w tej pozycji posiedzieć. Do odcisków. Aż się odciśnie na krześle.

Z dupy– tak jakby znikąd. Wiadomo, że z niej coś się wydostaje. Wiadomo, że w środku coś jest. Ale lokalizacja jest wewnętrzna, nie wiadomo właściwie, jak tam jest ukształtowane. No i nie wiadomo, co z tego wyjdzie- jaka będzie tego konsystencja, jaka barwa. I czy w ogóle będzie do czegokolwiek przydatne- bo kupka to tylko do spłukania w kanał się nadaje…

Być w czarnej dupie– poniekąd również pojęcie nadużywane przez studentów. Nieco rasistowskie, nieco rozpaczliwe. Na ogół również zjawisko szerzące się w czasie sesji, jak i przed nią. A także przed każdym kolokwium czy klauzurą.

Mieć to w dupie- opcja najwygodniejsza, dupa bowiem ma nadzwyczajną pojemność, nie mylić z…

Mieć za dużo w dupie– niezbyt bezpieczne, zwłaszcza, gdy dba się o sylwetkę. Ale kochane mamusie, tatusie, ciocie, babcie pakują w swoje szczęście, nie wiedząc, jaką krzywdę mu wyrządzają…