Pusty baranek Poniedziałek, Gru 13 2010 

On stał i patrzył

Widział to

Co chciał zobaczyć

Proporcje oceniał

Machał zalotnie ręką

Trochę od niechcenia

.

On lubował piękno

Makijażu lśnienie

Uwieść i zniszczyć

Jego było pragnieniem

.

On widział powłokę

Zawartości się wstydził

Grał

Trochę na zwłokę

Z brzydkich nie szydził

Gdy w starannej masce

Z pudru

Piersi w opasce

Jemu się oddawały

Lecz pusto w środku

Jego i ich

Wykorzystywały

I zostawiały

A teraz myśl

Bo w samotności

Z twojej próżności

Żyć ci przystanie

Widzą kim jesteś

Pusty baranek

 

Nowonarodzony Poniedziałek, Gru 13 2010 

Słychać tylko zegara tykanie

Czas pożegnać się

Czas już na rozstanie

Wybija północ w słoneczny dzień

.

Słychać tylko szum wiatru kojący

Czas unieść się w chmury

Rzucić w nurt rwący

Anioła przyjąć posturę

.

Słychać tylko śpiew ptaków

Po zimie zbudzonych

Czas już zawraca

Nowonarodzony

Ekshumacja przeszłości Poniedziałek, Gru 13 2010 

Dzisiaj bardzo modne jest zwalanie przyczyn problemów na klapsy z dzieciństwa. Zły tatuś, wpieprzył dzieciakowi, bo ten mało się nie okaleczył przez swoją bezmyślność. A mówiło mu się. Zła mamusia, bo wydarła się na dziecko, że porządnie nabroiło. Tak jest najwygodniej- szukać przyczyn niepowodzeń w rodzinnym domu.

Czas. Czasoprzestrzeń. Czwarty wymiar. Pojęcia fascynujące mnie odkąd pamiętam. Człowiek ożywia wspomnienia, czuje, że coś wydarzyło się przed chwilą, chociaż miało miejsce ileś tam lat temu. To nieistotne- było. Czy 2 minuty temu, czy 2, czy też 20 lat temu- sięgając do pamięci nadaje tchnienie zdarzeniu, wskrzesza je. W jakimś filmie padła przepiękna wypowiedź, brzmiąca mniej- więcej: Jak przewidzieć przyszłość? Najlepiej ją sobie wymyślić. Tylko, jeśli człowiek myśli o przeszłości, a potem ze zdumieniem stwierdza, że pewne schematy się powielają, czas zatacza koło, to jak jego przyszłość jawić się ma w jasnych barwach? No, chyba, że ma same miłe wspomnienia. Ale ludzka natura jest nieco masochistyczna- głównie rozmyśla się nad tym, co zabolało. A potem zdziwienie potężne, że znowu wydarzyło się coś, co ubodło w psychikę.

Równie dobrze można stwierdzić, że przeszłość po prostu nie istnieje, jest wytworem wyobraźni. Skoro nie dzieje się tu i teraz, nie ma miejsca w chwili obecnej, to tego po prostu nie ma. Żyje wspomnienie- ale tylko wtedy, gdy mu się na to pozwoli, gdy je się ożywi.

Nieprzyjemne sytuacje, te, które najmocniej zabolały, człowiek wypiera. Tak twierdził Freud, tak twierdzą specjaliści od głowy dzisiaj. I faktycznie, homo sapiens ma w sobie taką skłonność, że chce na siłę o czymś zapomnieć i spycha to do podświadomości. A potem dziwi się, dlaczego w pewnych sytuacjach reaguje tak a nie inaczej. Odniosę się do swojego przykładu- dlaczego jestem sama i boję się facetów? Bo zepchnęłam tą pieprzoną próbę gwałtu na same dno swojego umysłu i przywaliłam toną informacji książkowych, żebym broń Boże się do tego nie dokopała. W końcu ktoś wziął łopatę i tam zaczął grzebać. A raczej ekshumować, bo zagrzebałam to parę ładnych lat temu.

Nawet jeśli człowiek zdaje sobie sprawę z czegoś, co rzeczywiście miało miejsce w jego przeszłości, a wyparł to, chociaż mimo wszystko o tym pamięta, to gdy będzie o tym opowiadał, będzie miał wrażenie, że owa sytuacja dotyczy jakby osoby postronnej, na pewno nie jego. A to również wyparcie… I potrzebne jest wsparcie…

Ona Poniedziałek, Gru 13 2010 

Ona dziś odchodzi

W ciasnym łonie smutku śpi

Zaraz się narodzi

Dla tych krótkich kilku chwil

.

Ona już nie czeka

Rusza naprzód w dziki świat

Rwąca życia jest jej rzeka

Choć niewiele tutaj lat

Biegnie i potyka się

W swoich myślach podupada

Teraz wie już czego chce

Już nie będzie szła po śladach

Które ktoś wydeptał w śniegu

Zeszłej zimy na zakręcie

Nie zatrzyma biegu

I zawzięcie

Pójdzie wprost

Odbuduje już spalony

Nad przepaścią most

Pójdzie w inne strony

Anioł (II) Poniedziałek, Gru 13 2010 

Przyjdzie z iskrą,

Spojrzy w oczy.

Czułością zabłysną,

Rozświetlą w nocy

Oszronioną drogę.

Chwyci za rękę…

Ja pani pomogę!

Krzyknie uśmiechnięty.

W tańcu zakręci,

W rytm tanga poprowadzi

Delikatnie i pewnie,

Na ziemię sprowadzi

I do chmur zerwie.

.

Polecimy w gwiazd stronę

Na nadziei skrzydłach

Zapewni mi ochronę

Wraz ze mną wybrnie

Z krętych ścieżek i dróg

Otrze łzy ciche

Uśmiechnę się znów

Szczęście nas rozkołysze

 

La bella vita! Poniedziałek, Gru 13 2010 

Kroczyć na cienkiej linie

Nad przepaścią życia

Z głową iść w chmurach

Słońcem się zachwycać

.

Wspinać się po stromych zboczach

Wbijać palce w ostre skały

Zachwycać się miastem po nocach

Przymykać oczy

By złego nie widziały

.

Kochać i szanować

Z wiatrem tańczyć walca

Na fundamentach marzeń budować

Z dziecka uśmiechem

I mądrością starca

.

Uczuć nie ukrywać

I nie szukać w nich logiki

W snach i na jawie bywać

Za głos gorącego serca

Wytrawny toast wznieść i wypić

 

%d blogerów lubi to: