W świetle gwiazd

Wciąż ten sam

Lecz inny każdej nocy

Spadasz

Unosi cię wiatr

Jakby dzień cię spłoszył

.

Dotykasz dna

Gdzie zaczyna się świat

W piekle z zimna drżysz

W spojrzeniu smutek

W oczach łzy

Czy to ty

.

Odbijasz się

Zachłysnąwszy się

Powietrzem

Osuszasz mokre od deszczu

Sny

Idziesz w stronę słońca

Tam

Gdzie powinieneś być

.

Łapiesz wiatr

W skrzydła swe

Unoszą cię

Wzbijasz się

W marzeń obłokach

Szybujesz z ptakami

Wolni od trosk

Szczęściem splątani

Nicość za nami

W chwili trwamy

.

.

.

Nikomu- po prostu miałam ochotę napisać coś radosnego, inspirującego i dającego nadzieję, żeby podtrzymać ją przy życiu.

Wierzę, że wkrótce komuś będę mogła to zadedykować 🙂

A wiara czyni cuda 🙂