Wirtualny świat cz.2

Gdzie mieszkasz? http://www.tutaj-coś-tam.pl . Data przyjścia na świat? Zalogowany w zeszłym miesiącu. Status: dostępny.

CUN. Centralny układ nerwowy. Płyta główna, taki mózg, pamięć HD, zwana także pamięcią długotrwałą. Pamięć RAM- ta krótkotrwała. Skopiuj. Wklej. Zapisz. Wykasuj… Nie, to już nie jest takie proste. System zawsze idzie odzyskać. Zawsze coś tam siedzi jak jakiś wirus.

Natłok informacji. Jedna, druga, trzecia. Nie ma co się zastanawiać nad jakąkolwiek. Ale jakaś może sama o sobie przypominać. Wirus. Antywirus i po sprawie. A nie, tego nie ma akurat w bazie definicji wirusów…

Trojan. Ukryty. Śledzi. Miesza. Taki wirus HIV. Z tą różnicą, że i na niego jest lekarstwo. Ale- jak w życiu- wirus ma to do siebie, że się modyfikuje i wraca ze zdwojoną siłą, mutant.

Tak, świat idzie do przodu. Język obcy to podstawa. Przede wszystkim HTML, jest taki międzynarodowy i wszędzie się nim dogada. Ale zapewne w CV zrobi wrażenie także C++, JAVA, PHP…

Organizm musi się czymś żywić. Wysyłajmy sobie czekoladki, cukierki i inne smakołyki. Jakkolwiek to spożytkować…

Tak, tak, system emocjonalny i tutaj nie nawala. Postaw dwukropek, przy nim gwiazdkę. Albo nie. To takie infantylne. Zdecydowane bardziej poważnie będzie wyglądać ostry nawias, znak mniejszości i liczba 3 przy nim. Tak. Oznaka prawdziwego, dojrzałego uczucia.

Podróże w nieznane. Wystarczy odpalić Google Earth i można zawędrować, gdzie tylko dusza zapragnie. Nawet na księżyc i na Marsa, zobaczyć, jak sobie tam płeć męska egzystuje…

Lek. Lek na nieśmiałość. Lek na samotność. Samotność w sieci… I wpadamy w sieć pułapek, nakręcamy tą pieprzoną samotność…

Tutaj nie ma grawitacji. Jak we śnie. Tutaj każdy może robić co chce. Jak w świadomym śnie. Każdy może być kim tylko zamarzy. Ale z każdego snu trzeba się wybudzić. Albo pozostać w stanie śpiączki do końca życia…

Od dziecka rozróżniałam dwie rzeczywistości. Realną, czyli taką w której chodzę, jem, rysuję, spotykam się z przyjaciółmi i taką osobistą, znaczy się tę, w której pracuje tylko mój umysł. Świat z kopyta ruszył do przodu, a rzeczywistość wirtualna wyszła poza sen…