Akt pierwszy

Scena piąta- Marzycielka

Życie prześpisz. Pobudka, koleżanko! Aż tak ślepa jesteś? Łamiesz serca dookoła, a sama się zadręczasz.

Tak, tak, żyj dalej w świecie marzeń. Zjawi się księciu na rumaku, co będzie ci cytował Szekspira. Tak, i będzie trzymał cię za rękę w każdym momencie, przytulał przed snem i szeptał do ucha, gdy będziesz zasypiać. Taaa… A na pewno będzie wrażliwy i doceniał sztukę i inne twoje wymysły… Na jakim ty świecie żyjesz?

To, że twoje prababki były wierne jednemu przez całe życie, nie znaczy, że ty też masz być. Czasy się zmieniły. W jakiej ty, do cholery, epoce żyjesz?

Ty za twardo stąpasz po ziemi. Nie wierzę, że jesteś aż tak miękka w środku.

Nie czekaj, bierz, co przynosi ci życie. Ależ bierzesz? A to ciekawe… Przeganiasz każdego…

A rób co chcesz, jak jakimś cudem się ktoś taki zjawi, daj znać.

Bo jak kochać, to księcia.

.

A.- sorki, że cytuję tu nasze rozmowy 😉