Akt pierwszy

Scena pierwsza- Manipulacja

Kamera! Akcja!

Cholera, gdzie jest reżyser? A, pewnie znowu dał popalić i gdzieś w krzakach leży. Nieważne. Już! Do przodu! Nie, nie. Nie tak. Bardziej kokieteryjnie. Zalotniej. Tak, popraw włosy, delikatnie. Nie, nie! To nie to! W prawo. Nie, nie, nie tak daleko! Idziesz jak słoń! Kobieco! Nie, znowu nie to!

Intonacja. Intonacja! Co to ma w ogóle być? Proszę cię, jeszcze raz… No, teraz dobrze. Tak, idź w tą stronę. Do cholery, nie tak! Masz się mnie słuchać, nie tego tam z boku. Nikogo? Słuchasz się go. JEGO. Przecież widzę.

Mam oczy. Nie, nie jestem ślepy. Przecież widzę!!! Co ty odwalasz? Nie, nie wkręcaj mi, że jest inaczej.

Dobrze, już dobrze. Zrobimy tak. Popatrz na mnie. Podziwiaj. Każdy mnie podziwia. Ty też powinnaś. No gdzie ty się odwracasz? Wracaj mi tu, już!

Nie, nie i jeszcze raz nie! Przecież to się kupy nie trzyma. Co? Coś ty powiedziała? Gówno mnie to obchodzi. Ja ci pokażę!

Zaraz… Chyba coś przeoczyłem. Nie, ty jesteś inna. Ty… To niemożliwe. Nie, nie wierzę. Proszę, jeszcze raz, inaczej, naprawdę…

Ha! No to znowu robimy w TEN SPOSÓB!

A odwal się pan. Będę robić, co mi się podoba.

.

.