Akt pierwszy

Druga scena- Ocena

A tej co tak wesoło? Patrz, jak słodko się uśmiecha. Aż na wymioty zbiera. Cholera, jaka słodka idiotka. Rozpieszczony bachorek, zapewne. Mówię ci, agrh…

Udało się jej. Głupi zawsze szczęście ma. Ładna? Proszę cię. Widzisz tego pryszcza na jej skroni? I generalnie zobacz, wystaje jej brzuch. Gdzie tu to piękno? Pewnie puszcza się na prawo i lewo. Mówię ci, takie jak ona to dziwki.

Podlizuje się. Mówię ci, żaden człowiek nie jest bezinteresownie miły. Chce wszystkich mieć za przyjaciół. Fałszywa i naiwna. Ha! Jeszcze jej życie dokopie. Zobaczysz, dadzą jej popalić.

Pfff…. Taaaa, może mieć każdego. Pokaż jej, że ciebie mieć nie będzie nigdy. Dawaj, utrzyj jej nosa!

O kurde… Dobra, pomogła mi. Dobra, może źle oceniliśmy…

Jest sama? Wygląda na taką, co skacze z kwiatka na kwiatek…

O cholera, ona naprawdę potrafi…

Słuchaj, może wpadniesz…?