Po zaułkach ciemnych kątach

Za życia zakrętem

Już się nie błąkam

Już kolejny cel jest osiągnięty

.

Nowe skrzyżowanie

Drogowskazy

Nie przystanę

Wiem już o czym marzę

.

W fizyczności materialnej

Mogę już zamknięte oczy mieć

Iść na oślep w dzień upalny

Dojdę bo tak chcę

.

Wyuczyło życie

Jak kolejne kroki stawiać

Iść w zachwycie

I z popiołów się odnawiać

.

I szyderczy śmiech

Kiedy upadałam

Gdzieś rozpłynął się

Wstałam