Nie zdążyłam się narodzić

I mnie odrzucono

Nic powiedzieć i otworzyć oczu

Nim mnie przekreślono

.

Nie zdążyłam się uśmiechnąć

I mnie oceniono

I za młoda by zrozumieć

Poszłam w inną stronę

.

Nie zdążyłam się zakochać

Wygoniło życie mnie

Przyjaźń nie przetrwała

Miłość zgasła w wspomnień mgle

.

Chciałam zostać i nadrobić

Życia zaległości

I wrócili wszyscy

Przepraszając

Tak najprościej

.

Chciałam zostać

Znaleźć dom

I codziennie widzieć bliskie twarze

Ale coś mnie przegoniło

Każde imię w sercu

Tatuażem

.

W ciekawości wirowanie

Co dzień inny czeka mnie

Bieg wydarzeń

I radości wciąż szukanie

Inne myśli

Inny sen

.

.

.

Reasumując moje pokręcone, koczownicze życie…

…bo siła, którą dało mi każde odrzucenie, pozwoli mi przetrwać wszystko 🙂

A życie to cudowna przygoda i trzeba z niej wyciskać, ile się da 🙂  🙂 bez względu na skutki- z każdego upadku można się podnieść 🙂