Błędna forma

<

Linią horyzontu w obrazie panoramicznym jest elipsa. Ziemia jest formą kulistą. Cykle pór roku zamykają się w koło… Jakby się zastanowić przez chwilę, to wszystko, co materialne i niematerialne jest formą kulistą- błędną formą…

Mówi się o zjwiskach przyczynowo- skutkowych. Jeśli bowiem coś się wydarzyło, to jest to skutkiem jakiegoś działania. A skoro jest skutkiem, to winno mieć to przyczynę. Bez przyczyny nie ma skutku. Bez skutku zaś nie ma przyczyny. Czasami jakaś sytuacja pernamentnie się powtarza. Człowiek się gubi i nie jest w stanie już określić, co jest przyczyną, a co jest skutkiem. Przykładowo, przez jakiś czas bezowocnie szukamy pracy. Oczywistością zdaje się, iż to bezrobocie jest skutkiem. I tutaj pojawia się paradoks: a może jednak ono jest przyczyną? Na pewno staje się pretekstem do powstawania co najmniej dziwnych i niepokojących zmian w osobowości. Na pewno jest przyczyną rozgoryczenia i narastającej fustracji. Ta z kolei, choć założona wcześniej jako skutek, staje się przyczyną… I koło się zamyka…

Choć wydaje się to absurdalne, podobnie ma się sprawa z wydarzeniami antagonistycznymi. Niektórych ludzi określa się jako szczęściarzy, urodzonych pod szczęśliwą gwiazdą. A im sukces napędza kolejny sukces. To taki wzrost apetytu w miarę jedzenia, powiększanie obwodu koła, które nie ma tak naprawdę ani początku, ani końca… No, chyba, że zacznie się nad nim zastanawiać, wtedy może powstać spirala i inne koło, z jakimiś errorami…

Najbardziej obrazowym zastosowaniem metaforycznego koła jest zmienność pór roku. Po wiośnie ZAWSZE jest lato, jakie by nie było, czy ciepłe, czy zimne. Zawsze dzień jest dłuższy właśnie latem, potem się skraca, znowu wydłuża i znowu skraca. I tak w kółko.

Zwolennicy teorii reinkarnacji zapewne już zdążyli cykl życia człowieka zamknąć w obłej figurze. Człowiek rodzi się, umiera, by znowu narodzić i znowu umrzeć. Tylko obwód koła się zmienia, powiększa lub pomniejsza (w zależności od przeżytych lat), pogrubia lub uszczupla się.

Teoria kolista 😉 znajduje również zastosowanie w relacjach międzyludzkich: im bardziej przychylnie jest się nastawionym do ludzi, tym bardziej przychylni są oni wobec danej jednostki. Im więcej się z siebie daje, tym więcej dostaje w zamian od życia. Nie wiem, jak to działa, ale fakt faktem- ma to potwierdzenie w rzeczywistości 😀