Mysz i kot Poniedziałek, Czer 22 2009 

Mysz nie ugania się za kotem. Myszy nie wypada. Mysz z założenia ma być złapana. Zresztą, dziwnie by wyglądało, gdyby takie małe stworzonko biegało za znacznie większym mruczkiem…

Koty zaznaczają swoje terytorium. Pole ich działania jest ich własnością. Jeśli pojawi się na nim inne stworzenie- ma pecha. Nerwy czuciowe na kocich wąsach działają trochę jak radary, te z kolei wysyłają impulsy nerwowe do ich mózgów i zapala się światełko. Czerwone- wykurzyć. Zielone- złapać. W końcu teren prywatny.

Myszy, odwieczne obiekty pożądania miauczących, wbrew pozorom często same wybierają sobie terytoria. Kierują się swoim mysim rozumem, a ten znanymi tylko im pobudkami. Wybory takie mogą doprowadzać do diametralnie różnych skutków.

Najwięcej emocji myszy dostarcza nieznane. Kiedy przypadkiem jej łapa stanie na nieznanej ziemi, niespodziewający się niczego kot z pewnością z ciekawością przyjrzy się potencjalnej zdobyczy. Dla myszy kot też będzie jakąś nowinką. I zacznie się zabawa… w kotka i myszkę J

Najlepiej, jeśli mysz wywęszy sobie jakąś norkę na nowym terytorium. Zapewni jej to azyl i schronienie przed spojrzeniem zaintrygowanego kota. Żeby kot nie zapomniał o myszy, ta winna od czasu do czasu wysunąć nos na powierzchnię. Wskazane nawet podchody do większego ssaka. Byleby nie podejść za blisko- w końcu- zgodnie z prawami natury- to duże stworzenie łapie małe, a nie na odwrót. Mysz coraz częściej wychyla się ze swojego schronienia i obserwuje kota (i vice versa w kwestii obserwacji). Kiedy ten jednak skrada się coraz bliżej, ta chowa się. Długość cykli, z których składają się takie podchody, uzależniona jest od indywidualnego zapotrzebowania emocjonalnego tych dwóch osobników.

I chociaż świat staje na głowie i role się odwracają, czasami miło jest odegrać scenkę zgodną z naturą 😉

Dni wycięte z życiorysu, czyli… Niedziela, Czer 14 2009 

S.E.S.J.A.

Jak ktoś kreatywny kiedyś rozwinął ten skrót- System Eliminacji Studentów Jest Aktywny.

A tak bardziej obrazowo: przerwa w życiorysie…

%d blogerów lubi to: