Przedstawiciele różnych gatunków doskonale opanowały umiejętność maskowania się. Jedne mniej, drugie bardziej, inne metody stosują samice, inne samce…

Samiec pawia czaruje swym pokaźnym, wielobarwnym ogonem. Tym samym wabi samice w celu zachowania swojego gatunku. Kameleon wtapia się w otocznie, staje się obserwatorem.

W odróżnieniu od gatunku ludzkiego, pośród ptaków na ogół najbardziej pstrokate są samce. Samiczki upierzone są na jedno kopyto, takie szare, zwykłe… jak pospolite kury domowe. Samce dysponują pokaźną paletą kolorów. Silnie rozwinięte struny głosowe są dodatkowym ich atutem, niezwykle działających na ich ptasią próżność. Ale w końcu oddziaływanie to dotyka ptasiego móżdżka, a wobec jego niewielkiego rozmiaru, nie można mieć do tych zwierzątek jakichkolwiek pretensji. Inaczej sprawa wygląda z niektórymi gatunkami papug, gwarkami, krukami i im podobnymi, które wykazują już pewien iloraz inteligencji. Gwarki, kruki- niepozorne, czarne, niewyróżniające się z tłumu…

W gatunku ludzkim prym w maskowaniu wiodą samice. Najpopularniejszą metodą maskowania jest makijaż. Makijażem można podkreślić zalety, zamaskować wady. Oczy są zwierciadłem duszy. Od delikwentki zależy, czy zechce pozostać niezauważona, czy delikatnie podkreśli swoje wnętrze, czy też je zamaskuje. Zarówno pierwszy, jak i ostatni przypadek niesie za sobą pewne ryzyko. Ten ostatni, całkowita charakteryzacja, może sprawić, że przedstawiciele jej gatunku, a w szczególności samce, nie pokwapią się o głębsze spojrzenie, będą karmić swoje ego opakowaniem. Podobnie będzie z ustami- to z nich wydobywają się słowa. Subtelne podkreślenie dodaje uroku. Koloryzacja może okazać się metaforycznym dodawaniem barw opowieściom, które z tych ust płyną.

Można pokusić się o stwierdzenie, że gatunek ludzki jest analogiczny do ptasiego, tyle że odwrotnie proporcjonalny, jeśli chodzi o kwestie płci. Czy jednak aby na pewno? Samce człowieka na ogół stronią od „tapety”. Samice podkreślają, że barwią się dla własnego samopoczucia. Ale wiadomo, że samopoczucie to będzie lepsze, jeśli zwróci się na siebie uwagę samca. A samiec prędzej spojrzy na to, co barwniejsze. Kto więc jest tutaj próżny?