“Szczęście”

 

Przyszło

Tak niespodziewanie

Wkradło się

Wtopiło

W duszę

Ale ty

Spłoszyłeś je

Niczym stado łabędzi

Dzikich

Nieokrzesanych

 

Został już tylko

Cień

Poświata

Mgła jedwabna

Srebrna

Przejrzysta

Wznosząca się

Ponad nadzieję

Myśli

Słowa