Punkt odniesienia
Rosa we mgle
Skrzy na porannym słońcu
Znowu rodzi się dzień
Noc biegnie ku końcu
Punkt odniesienia
W niezasłanym łożu
Kilka chwil westchnienie
Znów do niego się położysz
Ćma z kokonu się wydziera
Brnie skrzydłami w stronę świecy
Z ogniem tańczy teraz
Nim się płomień większy wznieci
Punkt odniesienia
Zasłane łoże
Jesteś tu i teraz
Już za chwilę się położysz
