Pośrodku
Do nieba zabrał mnie wiatr
Wśród chmur kołysał mnie
Na obłokach z tęczą w tle
A pode mną tańczył świat
Do piekła człowiek mnie zwiódł
Pocałunkami ognistymi plamił mą niewinność
Słodka była ziemska to powinność
By pokonać życia trud
Wśród aniołów nie mam miejsca
Czas to jeszcze nie jest ten
Diabeł nie utuli mnie przez sen
Do podziemi nie ma przejścia
