Podróż
.
Zmylił mnie blask
Letniego słońca
Ono ogniem swym
Spaliło nadzieję
Do końca
.
Rozdzieliło duszę
Ponagliło puls
Dyfuzją uczuć
Zamazało
Marzenia
Pokochałam wspomnienie
Domalowałam uśmiech
Tamten rozpuściły
Łzy
Podniosłam powieki
Wyrwawszy się
Stagnacji szponom
Wróciłam
.
.
.
2005-za cholerę nie pamiętam, co mnie zainspirowało…
Ale pamiętam, że schowałam się pod biurkiem z notesem i to pisałam ![]()
