Na powrót
Już niedługo Twoje dłonie
Dotkną znów mej twarzy
Znów pochylisz boskie lico swoje
Nad uśmiechem pełnym marzeń
Jeszcze trochę minie czasu
Nim ponownie ukołyszesz głosem
Serce tkliwe pełne strachu
W łzawych kroplach rosy
I upłynie parę niemych chwil
Zanim znowu mnie utulisz
W swych ramionach z całych sił
Szepniesz w ucho moje czule
Kocham Cię
*
*
*
*
Pisane “na siłę”, bo obiecałam komuś. Dygresja po latach: paw w mym gardle, gdy to czytam…
