***
I znów księżyc jest za mgłą
Aniołowie śpią
Na zniszczonych piórach
W niewyraźnych są konturach
W dzień zapada ciemna noc
Wśród jesiennych słót
Pośrodku wiosennego śmiechu
Pozostała gdzieś bez dechu
Czeka na powietrza smak
Na najmniejszy życia znak
By ich znów połączyć
By im w sercach rozum zmącić
