Dzień ostatni
Znów rzęsiście
Płacze niebo
Nad człowieczym kruchym
Dniem
Nad kolejnym zżółkłym liściem
Co w jesienny spada
Sen
Już kolejna pieśń
Łzy szepczą
Ukajojając
Ludzki gniew
Cóż za niemoc
Cóż za rozpacz
Powstrzymuje cichy
Dech
Przyjdzie dzień ostatni
I wyginie nędzny ród
Zabrzmią dzwony
Przeraźliwym tonem
Rozkołyszą
Chwiejny życia tron
I już tylko
Czarne ptaki
Cienie chwil odległych
Nucić będą
Ku pamięci
Tych walecznych
Lecz poległych
