Arabska baśń
Dokąd zmierzasz, niewolnico zakochana?
Zasłonięte księżycowe twe lica…
Pewnie nałożnicą jesteś sułtana,
Który urokiem twym w blasku nocy się zachwyca.
Strzeż się ghuli, strzeż ifrita!
Pierwszym mięso ludzkie podniebienie pieści,
Drugie w myślach twoich czyta,
Zgubić chce cię w zacnych opowieściach!
Kryj się w jedwabnym tym izarze,
Niech twe ciało, niczym alif smukłe
Podziwiać siebie nie każe!
Ukryj je, ukryj pod do ziemi suknem!
Skropisz wdzięki swe pachnidłem,
Spojrzysz sułtanowi w oczy czarownie.
Tyś jego piżmem, aloesem, kadzidłem,
Tyś tylko jedną z jego nałożnic…
zainspirowana lekturą “Baśni 1000 i jednej nocy”, jakoś po powrocie z Turcji, 2006
