Przyszłam sobie na świat w bólach, mękach i jękach, bo naturalną drogą, pięknego słonecznego, sobotniego poranka. Zdaje się, w dowodzie tak jest, w innych dokumentach też, że był to 28 maj roku anno domini 1988 (PRL! PRL! Jestem dziecięciem PRLu! ;D). I Zgorzelec, tak, w tamtejszym szpitalu rozgrywała się ta pierwsza akcja po kosmicznej podróży plemnika mojego ojca, który okazał się najsilniejszy i najbardziej uparty, aby weżreć się w komórkę jajową matki. Możliwe, że wyciągali mnie kredkami, pędzlami, ołówkami i długopisami, bo tak jakoś się do nich przyczepiłam (i nawet nie pamiętam, kiedy to było!) i odczepić się do dziś dnia nie mogę. Esencję i możliwości długopisu poznałam w wieku pięciu lat, kiedy to zaczęłam płodzić pierwsze opowiadania, limeryki i pamiętniki. Artystyczna dusza popchnęła mnie na architekturę, aż do Szczecina. Po drodze co kilka lat zaliczałam jakieś miasto, usadzałam w nowym mieszkanku swój odwłoczek i zanim odciski się zrobiły, następowała przeprowadzka. Życiorys mam iście wyboisty, ale ten już zachowam dla siebie ;)

Moje dorosłe życie to zabawa analitycznego detektywa. Pasjonuje mnie ludzka natura, motywy działania człowieka, jego powiązanie z naturą i czynnikami zewnętrznymi. Bawię się metaforą, próbując wydobyć esencję moich obserwacji. Czasami romantyczka, czasami sarkastyczna jędza, typowy Bliźniaczek ;) Ale życie jest po to, by się śmiać i wzruszać ;) No i upamiętniać to w różnorakich formach ;)




agatasitko@wp.pl

gygy: 2039419

Agata Sitko