Żeby nie było, że przeszłam w stan lotny pomiędzy azot, tlen, wodór i inne związki, w tym spalinowe…
Coś ze sztuki użytkowej- zdjęcia jakość kiepska, bo skleroza zapomniała aparatu i musiała się telefonem posłużyć
Coś dla płci pięknej- moja radosna twórczość
















I tak sama sobie dłubiesz przy tych drucikach i koralikach? Szacun!
sama
i zamówiłam sobie bajerancką lutownicę z funkcją łączenia elementów spawalniczą\- to dopiero będę miała zabawę
Kobieta z lutownicą. Dokąd ten świat zmierza.
właściwie to moja ulubiona zabawka z dzieciństwa… chlip… równouprawnienia i tak naprawdę nigdy nie będzie, ale lutownicy mej NIE ODDAM! O.
To pewnie spawarki też biegle obsługujesz.
nie, ale planuję sprawdzić, jak i to działa
Uff.