Kiedyś wszystkie lśniące łzy
Wtopią się we wspomnień pył
Kurz minionych lat
Niczym proch z wulkanu
Który kiedyś ogniem żył
Jedna z wielu historii
Którymi pisany jest świat
.
Opadną kolce z róż
W czarnym utoną piachu
Znikną jak niepokój jesiennych burz
Znikną z chwilowym strachem
.
Odejdą troski i marzenia
I spełnione na chwilę zostaną
Lecz i one w stroną zapomnienia
Dążyć będą wytrwale
W kolejnych pokoleniach
