Lata słodycz mknie ku końcu
Granatowe chmury przysłaniają nieba błękit
Zabierają blask promienny słońcu
Jesień idzie- już nie będzie letniej tęczy
.
I wnet w oczy zawiał wiatr
Po policzku łza już spływa
I pożółkły liść też spadł
I kolejna obietnica- też fałszywa
.
Kilka wspomnień na dobranoc
To kolejnej zimy cisza
Chce zapomnieć- lecz zostaną
W snach czasami je usłyszy

letnie kłamstwa – … zabierają promienny słońcu – to prawda
blaski mi się nie dobił
i oślepiają jak słońce, dlatego tak łatwo się pomylić…
i w oczy zawiał wiatr… takie letnie kłamstwa są potrafią zaboleć