Znów wróciłeś do mych snów
Gdy zasypiam spacerujesz obok mnie
W myślach cichy szept niewypowiedzianych słów
Może kiedyś tak realne staną się
Jak poranny słońca blask
I promienie które każą wstać
Zacząć nowy dzień w świecie marzeń
Rzeczywistość z wyobrażeń
Cienkich nici w myśl wplecionych
Nie wiedziałam czego chce
I kolejne dni odsłony
Zwiastowały chmury cień
Pod moim niebem osobistym
Teraz już wiem
Myśli moje czyste
Znam już swoje pragnienia
Nie będę ich zmieniać
Choćby runąć znów miał świat
Choćby znów minęło parę lat
Przyjmę co mi życie da
