To nie niebo pękło
Tylko ciemne chmury
Na błękicie snu sklepienia
Słońce wyszło
I anielskiej jest postury
Promień z oczu
Jest zwiastunem zakończenia
Snu nowego to początek
Przebudzenie w letnim deszczu
Coś odeszło
Żeby nadejść mogło szczęście
Kiedy świt świat rozpromienił
Kiedy nocną zmianę dzień zamienił
