Profesor Miodek, swego, sędziwego już, czasu, rozprawiał się nad etymologią słowa „kurwa”, jak również zagłębił się w emocje wywoływane i wyrażane poprzez to niecenzuralne i suszące do zwiędłości uszy słowo. Dla zabicia mentalnej nadkwasoty, poprawy humoru i chwili oderwania się od popapranej, samotnej rzeczywistości… Ta dam! Dupne związki frazeologiczne :)

Pocałować kogoś w dupę- czyli dać buziaczka w pośladki. Możesz mnie w nie cmoknąć, są tak niewrażliwe, że nawet tego nie poczuję. Ponadto są nieco niżej niż mój mózg i potencjał intelektualny, a z pomiędzy nich wydobywają się niepotrzebne zupełnie mojemu organizmowi produkty przemiany materii. Nie martw się, niczym to umazane, ale uważaj, bo człowiek siarkowodór z siebie lubi wypuszczać.

Kopa w dupę- i pa pa. Może dlatego tak wiele osób może mnie w odwłok pocałować- dostałam tak porządnego, że zahartowałam mój zgrabny tyłeczek na lata. W zależności od siły kopniaka można się potknąć, przewrócić lub polecieć w przestworza. I albo wylądować na czterech łapach, jak kochane, miauczące futrzaki, albo wylądować w jakimś dnie z twarzą w błocie.

Usiąść na dupie- bo człowiek wiecznie młody nie będzie. Kiedyś będzie musiał. Albo porządnie narozrabia i z wrażenia usiądzie, albo się zmęczy, albo po prostu ganianie mu się znudzi. Niektóre osobniki mają syndrom owsicy przez całe życie i usiedzieć nie mogą. A jak już się nawet ich posadzi, to wywiercą dziurę w tym, na czym odpoczywają w pozycji siedzącej.

Stłuc sobie dupę- upadek musi być naprawdę bardzo silny, bo ta niezwykle wytrzymała jest, a z kręgosłupa to tam tylko kość ogonowa. Lepiej więc chyba dostać kopa, upaść i stłuc to sobie, aniżeli zostać ugodzonym nożem w plecy, tu przynajmniej rdzenia kręgowego się nie uszkodzi.

Mieć odciski na dupie- najlepiej ilustruje tenże przypadek sesja. Letnia, jesienna, zimowa. Ruchliwe dotąd stworzonko, studentem powszechnie zwane, musi na tę chwilę usiąść na swym odwłoku i trochę w tej pozycji posiedzieć. Do odcisków. Aż się odciśnie na krześle.

Z dupy- tak jakby znikąd. Wiadomo, że z niej coś się wydostaje. Wiadomo, że w środku coś jest. Ale lokalizacja jest wewnętrzna, nie wiadomo właściwie, jak tam jest ukształtowane. No i nie wiadomo, co z tego wyjdzie- jaka będzie tego konsystencja, jaka barwa. I czy w ogóle będzie do czegokolwiek przydatne- bo kupka to tylko do spłukania w kanał się nadaje…

Być w czarnej dupie- poniekąd również pojęcie nadużywane przez studentów. Nieco rasistowskie, nieco rozpaczliwe. Na ogół również zjawisko szerzące się w czasie sesji, jak i przed nią. A także przed każdym kolokwium czy klauzurą.

Mieć to w dupie- opcja najwygodniejsza, dupa bowiem ma nadzwyczajną pojemność, nie mylić z…

Mieć za dużo w dupie- niezbyt bezpieczne, zwłaszcza, gdy dba się o sylwetkę. Ale kochane mamusie, tatusie, ciocie, babcie pakują w swoje szczęście, nie wiedząc, jaką krzywdę mu wyrządzają…