Jeśli diabeł kiedyś popchnie cię
W inne ciało
Inne usta
Inną dłoń
I powrócisz
Zza zakrętu
Przyjdziesz skądś
Ja wybaczę
I opatrzę
Rany twe
Jeśli kiedyś się zatrzymasz
Utkniesz w bagnie
Wątłych myśli
Będziesz zwlekać
Ja poczekam
Obok
Na krawędzi będę stać
Trzymać cię
I z twoimi zwątpieniami
Trwać
Jeśli kiedyś skręcisz źle
Nie w tę drogę
Co pisana tobie jest
Pójdę z tobą
Nie zostawię cię
A gdy potkniesz
O wspomnienia się
To pomogę
I podniosę cię

Nie skomentuję wiersza, ale skomentuję nowy nagłówek. ;p Bo po prostu muszę, bo mi się nie podoba cytat blondynki. ;p
Nie można być doskonałym.
Można najwyżej dążyć do doskonałości.
chcieć to pierwszy krok do dążenia
Chyba, że tak to odbierać.