On stał i patrzył
Widział to
Co chciał zobaczyć
Proporcje oceniał
Machał zalotnie ręką
Trochę od niechcenia
.
On lubował piękno
Makijażu lśnienie
Uwieść i zniszczyć
Jego było pragnieniem
.
On widział powłokę
Zawartości się wstydził
Grał
Trochę na zwłokę
Z brzydkich nie szydził
Gdy w starannej masce
Z pudru
Piersi w opasce
Jemu się oddawały
Lecz pusto w środku
Jego i ich
Wykorzystywały
I zostawiały
A teraz myśl
Bo w samotności
Z twojej próżności
Żyć ci przystanie
Widzą kim jesteś
Pusty baranek
