Sił powoli brak
Jak okręt opadam na dno
Już nie człowiek tylko wrak
Odejść chcę na zawsze stąd
.
Jeden cios za wiele
Spoliczkował moją twarz
Zostawiając ślad na ciele
Zamieniając serce w kruchy głaz
.
Jeden dzień za długo
Śniłam i oczekiwałam
Los bezczelnie nożem sunął
Życie swe przegrałam
.
Chciałam kochać
Chciałam żyć
W marzeń prochach
Przyszło być
.
Już uśmiechu cień
Ginie w noc bezsenną
Chcę obudzić się
Lecz to chyba nie jest sen
.
Milcząc czekałam
Marzyłam
W wierze swej trwałam
Siebie zniszczyłam
.
Znów powietrze w dłonie chwycę
I kolejnej nocy
Bezszelestnie krzyczę
Na pomoc
Pomocy
.
