Wysoka, smukła, idealne włosy, mocny make-up, permanentny uśmiech na plastikowej twarzy, ograniczone ruchy kończyn i pustka powietrzna w środku. Pierwotnie blond czupryna, wielkie, błękitne gały- rasa uprzywilejowana, Hitler takową sobie upodobał. Ideał kobiecego piękna pięciolatek. I nie tylko…
Plastikowe pazurki (o, przepraszam, akrylowe, żelowe i szklane- takie cuda nakłada się dziś na opuszki palców). Tynk na twarz, by ukryć niedoskonałości cery. Trochę szpachli w postaci korektora na ubytki i przybytki, można nakładać tapetę. Podczas dnia systematycznie ją doklejać, w razie, gdyby jakiś kawałek zaczął niefortunnie gdzieś odstawać.
Czym szafa bogata… Barbie to taki miniaturowy manekin. W zasadzie nic innego z nią nie można zrobić, tylko ubierać i przebierać. A, przepraszam, można jej zdjąć głowę, ręce i nogi. Kiedyś z ciekawości rozłożyłam na części pierwsze… Ale złożyć to też można. Prosta anatomia bez osobowości. Grunt, żeby wszystko na niej dobrze wyglądało. Jeden rozmiar przez całe życie.
Proporcje idealne- talia osy, smukłe uda, wielkie wypukłości na klatce piersiowej. Jak ten ideał przenieść w świat krwi i kości? Hm… Silikon. Taaa, bardzo w modzie. I talia osy. Łup! Że się Ken o żebra nie obija… I ta przyjemność, chwycić kobietę w sytuacji intymnej i zahaczyć o kości. Co tam siniaki… (to nie moje spostrzeżenie, tylko kumpli, których o zdanie pytałam!).
Róż. Bo dziewczęco znaczy różowo. Co tam, że ileś dekad temu dziewczynki przyodziewano w kolor błękitny, a chłopców w czerwony (notabene: ta moda wypłynęła z Biblii: błękit- kolor szaty Maryji, czerwień- wdzianko Chrystusa, a że ludzie niegdyś religijni zwykli być i manifestować to w sposób inny, niż broniąc krzyża i nakładając berety z puchatego moheru…) . Ale trzeba iść z duchem czasu- dziewczynka ma być różowa. Ok. Dziewczynka- ale nie, do cholery, kobieta! Jakby chciała chmarę pedofili za sobą pociągnąć!
Główna misja życiowa Barbie: wyglądać dobrze i uwieść Kena. Takie sztuczne uwodzenie. Bo jak tu cokolwiek skonsumować, jak Ken wyposażony w te same części ciała, co i jego plastikowa partnerka (wyłączając piersi)? Facet bez jaj. Krótko, zwięźle i na temat.

Ten artykuł nazwałbym ‘Wojna o samca’. ^^
”I ta przyjemność, chwycić kobietę w sytuacji intymnej i zahaczyć o kości. Co tam siniaki… (to nie moje spostrzeżenie, tylko kumpli, których o zdanie pytałam!).”
Przyznaję jako facet
Pupa powinna być okrągła. Ostatnio coraz częściej szerzy się płaskodupie i trójkątodupie (chuda pupa i kości odstają) za przeproszeniem. Dziewczyny warzące po 45kg (tyle to waży mój 12 letni kuzynek.
mężczyźnie będą się podobały kobiece krągłości, dużemu dziecku- wystające kości
Zabrzmiała ta druga część desperacko
w sumie z nekrofilią mi się skojarzyło ;p
Fajnie by było, gdybyś napisała jeszcze jakiś wpis na temat mężczyzn.
Albo zoofilią- tato zawsze mi powtarzał, że na kości tylko pies leci
Poza tym różnorodność gatunkową rozumiem jako relację człowiek- małpa, a nie kobieta- mężczyzna 
Osobiście uwielbiam majsterkować, szybko jeździć i poświęcać się typowo “męskim” rozrywkom, a jednak staram się podkreślać swoją kobiecość, nawet pomimo zamiłowania do rocka i koloru czarnego
Tematu mężczyzn ostatnio generalnie unikam jakoś, że wcale nie jesteście lepsi od nas, kobiet
Ludzie po prostu lubią sobie sztucznie robić problemy i zwalać na stereotypy damsko- męskie
Ja już dawno temu się przyznałem sam przed sobą, że jestem małpą.
… jak i często głupie przekonania wpojone prez społeczeństwo, rodziców, znajomych itd.
Zwalają na stereotypy… ale też często nie rozumieją że kierują nimi stereotypy i tu jest problem.
Aha i coś zacytuję:
‘Starczyło by kieckę uniosła,
Już chłopak zamieniał się w “osła”‘
To do psa i kości. ^^
w końcu człowiek należy do królestwa zwierząt, to i popędy ma
Ale po to został obdarzony rozumem, żeby z niego korzystał =D
‘Tuż przy starym tartaku
Przy obrzeżach miasta
Mieszkała pewna Tereska.
Chuda, kanciasta i płaska.
Ale wspomniana Tereska
Nie była głupią bździągwą
Bo chociaż była kanciasta
To:- „rżnęła się na okrągło”.’
To tak humorystycznie jeszce na koniec.
Pozdrawiam i czekam na nowe wpisy.