Kiedyś mnie zobaczysz
Rozpostartą w barwach
Na deszczowym niebie
Tyle co te strugi wody znaczę
Na ulicy zadra
W niej kałuża
Widzę siebie
W tafli z kropel łez wylanych
Obraz się wynurza
.
Kiedyś mnie zobaczysz
Na wiosennym liściu
Dzisiaj nic nie znaczę
Jak i to co ze mną przyszło
.
Kiedyś mnie zobaczysz
W stronę słońca będę szła
Ja wybaczę
Ty wybaczysz
Moja droga już nie ta
