Nie myśl więcej o mych oczach
Nie spoglądaj nigdy w nie
I nie próbuj iść też za mną
Odejść już na zawsze chcę
.
Jeśli kiedyś cię obudzi
Głosu mego dźwięk
Niech twój umysł się nie trudzi
To był tylko sen
.
Nie dotykaj moich dłoni
Na nich noża blady ślad
I nie głaskaj po mej skroni
Jakbyś z nieba właśnie spadł
.
I nie próbuj mnie pokochać
Bo to wejście jest w mój świat
A ja siedzę w przodków prochach
Już na zawsze we mnie ich jest ślad
