Odszedł już dzień
Na zawsze z nim on
Wspomnienie jeszcze chwile zostanie
Wyprze go pamięć
.
Na białych skrzydłach odlecę
Do chmur
Do słońca
Wzbiję się ponad ziemię
Wtopię się w łabędzi sznur
Ucieknę
W stronę końca
Gdzie początek jest
Gdzie nadzieja rodzi się
.
Odeszła już noc
Na zawsze z nią on
Następna gwiazda straciła życie
Kolejna zachwyci
W spacerze po niebie
.
Do tanga weźmie mnie wiatr
Kolejny liść jesienny spadł
Wspomnienie
W zapomnieniu dawno już
Październikowych burz
.
Odeszło już życie
Na zawsze z nim on
Nowe zaczyna się bycie
Nowa chwyta mnie dłoń
