Chodź
Ukradniemy noc
Rozsypiemy worek gwiazd
Na polarnej zorzy
Nim nas sen wieczorny zmorzy
Odnajdziemy wjazd
Do błękitnego nieba
.
Przedzieramy się przez chmury
Nas zniechęcić chce ponury
Szary dzień
Nas poróżnić chcą złe dusze
Lecz to tylko nasz jest sen
Lecz nie tylko ja tu muszę
Działać
Podam ci swą dłoń
Jeśli się postarasz
.
Zrób do przodu krok
Nim na zawsze ci ucieknę
Nie patrz w tył
Nie patrz w bok
Jestem z przodu
Jeśli zechcesz
Jeszcze chwilę tu poczekam
Widzę pod skorupą
Właściwego mi człowieka
