Jesteś tworem mojej wyobraźni
W ciemną noc przyśniłeś się
Gdzieś na skrawku mgły fantazji
Uwodziły oczy twe
Jesteś snu poświatą
Chmurą co po niebie brnie
Dla rozumu stratą
A dla duszy ciepłym dniem
Jesteś chwilą
Czy przeminiesz
Jak wyrwana roślina siłą
W niepamięci mej zaginiesz
